piekne choc dziwne dwa dni za nia.
Byla muzyka , wino regionalne,plaza,piekne wzruszenia. Byl on i jego cieple spojrzenia...
I byla ona,liczaca spadajace liscie ?
Gapiaca sie na nocne niebo w niemym zachwycie. Rysujaca patykiem
po mokrym piasku,patrzac jak fale ,w delikatny misterny sposob zamazuja slady ich obecnosci...
I nagle swiadomosc ile to juz lat zycia moze zamknac w jednej dloni...

Byla muzyka , wino regionalne,plaza,piekne wzruszenia. Byl on i jego cieple spojrzenia...
I byla ona,liczaca spadajace liscie ?
Gapiaca sie na nocne niebo w niemym zachwycie. Rysujaca patykiem
po mokrym piasku,patrzac jak fale ,w delikatny misterny sposob zamazuja slady ich obecnosci...
I nagle swiadomosc ile to juz lat zycia moze zamknac w jednej dloni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz